fbpx

Jakie rezerwy finansowe możnaby uruchomić w Toruniu – Odpowiedź na pytanie Wyborcy

Toruń od kilku lat nadrabia zaległości inwestycyjne narosłe w poprzednich dekadach a w szczególności z lat 90-tych ubiegłego stulecia kiedy to w moim odczuciu w mieście nie działo się nic. Doczekaliśmy się zaległego mostu, o lokalizację którego zaciekły bój stoczyli prezydent Zaleski z posłem Mężydło. Mamy najwspanialszy na świecie stadion żużlowy, halę widowiskowo sportową czy Centrum Sztuki Współczesnej. Lada chwila będziemy mieli również salę koncertową z prawdziwego zdarzenia.

Co wspólnego charakteryzuje te wszystkie inwestycje? Brak spójnej strategii w ich projektowaniu i wykonaniu a także brak pomysłu na przyszłe wykorzystanie. W przypadku mostu, przyszłe wykorzystanie jest oczywiste – będą przecież jeździły po nim samochody . Jednak już, jak na niego wjadą bez korkowania choćby ulic Kościuszki i Żółkiewskiego, jest pieśnią dalszej przyszłości. Pod trasę wschodnią nie wbito przecież nawet łopaty a ostatnie wyliczenia wskazują na spore niedoszacowanie kosztów tej inwestycji.

Podobny los stadionu żużlowego i pozostałych wymienionych inwestycji. Też będziemy najpewniej przez kolejne lata sporo do nich dopłacać. Nie twierdzę oczywiście, że są to inwestycje zbędne, jednakże sposób na to by zarabiały one na siebie należało znaleźć już na etapie ich projektowania.

Dlaczego mówię o tych obiektach w kontekście rezerw inwestycyjnych? Znalezienie finansowania zewnętrznego dla tych obiektów pozwoliłoby chociaż częściowo odciążyć budżet miasta w wydatkach, a co za tym idzie uruchomić dodatkowe środki na kolejne, już bardziej przemyślane inwestycje. Można pójść śladem innych miast i sprzedać prawa do nazwy tych obiektów, można też przyciągnąć do nich więcej imprez. Możliwości jest wiele.

Nie należy zapominać, że miasto może wykorzystać jeszcze inne metody by pozyskać środki na realizację niektórych swoich planów. Jedną z nich jest, nieco zapomniane czy marginalizowane z różnych względów w Toruniu, partnerstwo publiczno-prywatne w ramach którego mogą powstawać w mieście inwestycje wielofunkcyjne. Wybudowanie choćby parkingów wielopoziomowych z przestrzenią biurową, szkoły z basenem i halą sportową czy budynków mieszkalnych z przeznaczeniem części lokali na mieszkania komunalne to jedynie klika pierwszych z brzegu inwestycji z powodzeniem realizowanych w naszym kraju.

Osobną kwestią są inwestycje realizowane w oparciu o fundusze krajowe i europejskie. Tu miasto powinno modelowo współpracować z władzami województwa, by pozyskać dla Torunia jak największy kawałek tegoż tortu. Dziś już wiemy, że w nadchodzących latach dzięki funduszom mamy zapewnione finansowanie kilku duży inwestycji. Nie oznacza to jednak koniec starań o kolejne.

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: