fbpx

28 sierpnia – Święto Lotnictwa Polskiego.

Warszawski Pomnik Lotników Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Roundels_of_Poland#/media/File:Lotnik%C3%B3w_Monument_in_Warsaw_-_07.jpg

<p style=”text-align: justify;”>28 sierpnia jest jednym z tych dni, w których jestem prawdziwie dumny z bycia Polakiem. Obchodzone dziś Święto Lotnictwa Polskiego ustanowione zostało na pamiątkę wielkiego sukcesu, dwóch polskich pilotów porucznika pilota Franciszka Żwirki i inżyniera pilota Stanisława Wigury. Duet ten w trzecich zawodach serii Challenge International de Tourisme, które odbywały się w 1932 roku, zwyciężył pokonując dość niespodziewanie bardziej utytułowanych, niemieckich, faworytów – dwukrotnego zwycięzcę Fritza Morzika, i srebrnego medalistę poprzedniej edycji Reincholda Possa. Tym wydarzeniem rozpoczęli oni złotą erę w historii polskiego lotnictwa.

Franciszek Źwirko w RWD-6 podczas próby prędkości - Berlin 1932 - Źródło Wikipedia.

Franciszek Źwirko w RWD-6 podczas próby prędkości – Berlin 1932 – Źródło Wikipedia.

 Przegonić najlepszych.

Skalę sukcesu duetu Żwirko i Wigura docenimy w pełni dopiero gdy przyjrzymy się bliżej ramom czasowym w jakich go odnieśli. Bracia Wright swoją konstrukcję oblatali w 1903 roku czyli niespełna 30 lat wcześniej, Santos-Dumont swoim No. 14 bis wprowadził lotnictwo do Europy trzy lata później. Polska natomiast pierwsze samodzielne konstrukcje D-1 Cykacz i JD-2 oblatała dopiero w połowie lat dwudziestych. Istniały co prawda wcześniejsze konstrukcje wykonane przez Polaków jak choćby zbudowane w 1910 roku samoloty Warchałowskiego czy Wróbla lub wzorowana na samolocie Bleriot XI polsko-czechosłowacka konstrukcja Rozuma i Bechiny’ego, jednakże biorąc pod uwagę ówczesną sytuację geopolityczną, wkład tych konstrukcji poszedł na konto zaborców. Tak czy inaczej mieliśmy sporo do nadgonienia. Kunszt naszych rodzimych konstruktorów sprawił, że przegonić najlepszych udało się już 7 lat po oblocie pierwszej polskiej konstrukcji. Udałoby się to z resztą Franciszkowi Żwirko i Stanisławowi Wigurze już dwa lata wcześniej, jednak ich RWD-4, którego współkonstruktorem był ten ostatni (RWD pochodzi od nazwisk Rogalskiego, Wigury i Drzewieckiego – konstruktorów płatowca), miał awarię silnika, która wyeliminowała konstrukcję z zawodów. Sukces ten, co należy również wspomnieć osiągnięto u progu Wielkiego Kryzysu, a wiele konstrukcji fundowano ze środków społecznych Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej.

Złoty wiek polskiego lotnictwa.

To właśnie na okres Wielkiego Kryzysu przypadła złota era polskiej myśli technicznej, dlatego też  wiele konstrukcji, choć przełomowych nie miało szans się wybić. Były jednak wyjątki, jak choćby skonstruowany już po śmierci Stanisława Wigury RWD-13, który zapewnił wytwórni międzynarodową rozpoznawalność i sprzedaż konstrukcji do Hiszpanii i Brazylii. W tym miejscu należy wspomnieć o poczciwym PZL-37 Łoś, który u progu II wojny światowej uchodził za jedną z najlepszych konstrukcji na świecie, a fabryka miała podpisane kontrakty na dostawy płatowców do Turcji, Jugosławii, Bułgarii, Rumunii, Estonii czy Danii, a do produkcji licencyjnej przymierzali się nawet Belgowie. Niestety wybuch II Wojny Światowej przekreślił ambitne plany.

PZL - 37 Łoś

PZL – 37 Łoś Źródło: Wikipedia

Po II wojnie światowej, polska myśl techniczna nie rozwijała się, już tak dynamicznie, jak w okresie między wojennym, co nie zmienia faktu, że rodzimym inżynierom udawało się tworzyć ciekawe i innowacyjne konstrukcje. Nasi piloci natomiast regularnie odnoszą sukcesy w międzynarodowych zawodach lotniczych.

M-15 Belfegor – Odrzutowy traktor.

Na początku lat 70’tych władze bratniego narodu sowieckiego zdecydowały o wymianie starych poczciwych Antków (An-2) na nowocześniejsze, wydajniejsze konstrukcje. W uwagi na podział ról w ówczesnym RWPG konstrukcje rolnicze przypadały polskiemu przemysłowi lotniczemu. W swej megalomanii Sowieci zażyczyli sobie, by ich konstrukcja posiadała napęd odrzutowy, co było pomysłem tak samo osobliwym jak absurdalnym. Konstrukcje do opylania pól bowiem ze względu na charakterystykę pracy wymagają stosunkowo niskich prędkości przelotowych oraz szybkiej reakcji na zwiększenie ciągu w celu ominięcia przeszkód terenowych. Silniki odrzutowe nie zapewniają ani jednej ani drugiej niezbędnej cechy, dodatkowo są ekonomicznie opłacalne dopiero przy dużych prędkościach.

 Polscy inżynierowie jednak (chyba z przyczyn politycznych i polskiej przekory) postanowili we współpracy z radzieckimi kolegami (którzy zamieszkali w tym celu w Mielcu) opracować konstrukcję. Efektem ich prac, na etapie doświadczalnym, była LALA-1 (Latające Laboratorium), przebudowana na potrzeby testów napędu konstrukcja Antonowa (An 2)

Latające Laboratorium (LaLa-1) - przebudowany An2 z silnikiem odrzutowym.

Latające Laboratorium (LaLa-1) – przebudowany An2 z silnikiem odrzutowym.

Konstrukcja wzbiła się w powietrze w 1972 roku. Choć nie do końca znamy wyniki przeprowadzonych testów, musiały być na tyle obiecujące, że nie porzucono prac nad Belfegorem. Prace nad nowym płatowcem trwały nieprzerwanie do 1976 roku  gdy oblatano PZL M-15 Belfegor – pierwszy i jedyny na świecie samolot rolniczy, oraz drugi po Coandă 1910 dwupłatem z napędem odrzutowym. Co ciekawe, produkcja samolotu na potrzeby ZSRR trwała do 1981 roku i zakończyła się na całkiem sporej, zważywszy na całokształt, serii 175 sztuk. Z resztą oceńcie konstrukcję sami na zdjęciu poniżej.

PZL M-15 Belfegor - pierwszy i jedyny odrzutowy samolot rolniczy.

PZL M-15 Belfegor – pierwszy i jedyny odrzutowy samolot rolniczy.

Skorpion – Niewidzialny dla radarów?

M-15 wyraźnie pokazuje, że dla naszych pilotów i konstruktorów lotniczych nie ma rzeczy niemożliwych. Następna konstrukcja jednak dobitnie świadczy, że tak jak w czasach sukcesów duetu Żwirko – Wigura, tak i dziś w naszych konstruktorach i pilotach leży ogromny potencjał, dzięki któremu przy sprzyjających okolicznościach i odpowiedniemu finansowaniu polski przemysł lotniczy może znów przegonić czołówkę.

Pracę nad nowoczesnym samolotem szturmowym, jakim miał niewątpliwie być PZL-230 Skorpion, rozpoczęto w połowie lat 80’tych. Z założenia zwrotny, prosty i tani a do tego zdatny do gwałtownych manewrów, silnie uzbrojony i odporny na ostrzał. Miał też mieć możliwość operowania z, krótkich trawiastych pasów, lotnisk przyfrontowych.

Założenia ambitne, i w ocenie niektórych ekspertów mało realne. Jednakże jak wiemy po konstrukcji Fairchild A-10 Thunderbolt II, na którym poniekąd się wzorowano – wykonalne. W późniejszym stadium prac, już po przemianach ustrojowych, koncepcję napędu turbośmigłowego mocowanego w gondolach nad kadłubem zmieniono na napęd odrzutowy w gondolach centropłata. Choć projekt z różnych względów, w tym finansowych, porzucono po wybudowaniu drewnianej makiety w skali 1:1, to sam projekt budzi moje największe uznanie.

Konstrukcja wykazywała się wysokim stopniem nowoczesności i elementami konstrukcji wykonanymi zgodnie z wytycznymi STEALTH. Na zdjęciu poniżej sami oceńcie skalę podobieństwa do choćby SR-71 Blackbird czy F-35 Lightning II. Obłości, skosy wraz z zastosowaniem planowanych materiałów kompozytowych mogły z sukcesem dać pierwszy polski samolot bojowy V generacji.

PZL-230 Skorpion - prototyp samolotu bojowego V generacji. Źródło: Wikipedia.

PZL-230 Skorpion – prototyp samolotu bojowego V generacji. Źródło: Wikipedia.

Legenda o lataniu na drzwiach od stodoły

Upowszechnione w latach 40’tych powiedzenie, że polscy lotnicy polecą nawet na drzwiach od stodoły, ma w sobie dużo prawdy. Polskie lotnictwo rodziło się w bólach jedynie dzięki uporowi i wytrwałości takich ludzi jak Franciszek Żwirko czy Stanisław Wigura. Choć swą przygodę z podbojem nieba rozpoczynaliśmy późno, a inne nacje miały względem nas spory handicap, to szybko przegoniliśmy czołówkę. Nasi konstruktorzy wielokrotnie udowadniali, że są w stanie budować nowoczesne, dobre konstrukcje, bez dysponowania morzem gotówki, a polscy piloci do dziś pokazują jak wycisnąć 110% możliwości i odnosić sukcesy na teoretycznie gorszych lub mniej nowoczesnych konstrukcjach. Kontynuujemy chwalebne tradycje pierwszej polskiej Wyższej Szkoły Pilotów  jaka powstała w Grudziądzu, czy 4 Pułku Lotniczego w Toruniu. Tak jak lotnicy Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie podczas II Wojny Światowej, tak i dziś udowadniamy swój kunszt, zawstydzając często zachodnich kolegów, jak pilot kpt. Adrian Rojek wyciskający ze swojego MIG’a 29 jego najlepsze osiągi, czy jak inni piloci, którzy co dzień chronią nas, przewożą czy ratują nam życie przy pomocy samolotów, śmigłowców czy innych maszyn latających.

Dziś w dniu Waszego święta, składam Wam najszczersze życzenia tylu startów co lądowań. Tym, którzy odeszli zaś, czy w skutek heroicznego poświęcenia, czy zwykłej starości, składam hołd i szacunek.

Sierżant Wacław Witkowski - 305 Dywizjon Bombowy - nr służbowy 792184

Sierżant Wacław Witkowski – 305 Dywizjon Bombowy – nr służbowy 792184

Ten tekst jednocześnie dedykuję, jednemu z nich. Sierżantowi Wacławowi Witkowskiemu, strzelcowi pokładowemu 305 Dywizjonu Bombowego  „Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego”, strzelcowi pokładowemu, odznaczonemu Orderem Virtuti Militari V klasy.


Źródła obrazków:

  • Warszawski Pomnik Lotników Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Roundels_of_Poland#/media/File:Lotnik%C3%B3w_Monument_in_Warsaw_-_07.jpg
  • Franciszek Źwirko w RWD-6 podczas próby prędkości – Berlin 1932 – Źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cd/RWD6_Zwirko_Challenge1932.jpg
  • PZL – 37 Łoś Żródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/PZL.37_%C5%81o%C5%9B#/media/File:PZL-37_Los.jpg
  • Lala-1 Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lala-1#/media/File:Lala-1_aircraft.jpg
  • PZL M-15 Belfegor Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/PZL_M-15_%28Belphegor%29#/media/File:WSK-Mielec_M-15_1.jpg
  • PZL-230 Skorpion Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/PZL-230_Skorpion#/media/File:PZL-230_Skorpion.jpg

Komentarze

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: