fbpx

Jaki mam pomysł na rozwiązanie chaotycznej pajęczyny toruńskich urzędów, by usprawnić dostępność urzędów, a zarazem zapewnić ich skuteczny nadzór? – Odpowiedź na pytanie Wyborcy

Zadając kandydatom niniejszy problem, wobec którego mamy się ustosunkować, ujęła go Pani w dość szerokie ramy. Na dodatek w samym pytaniu, sugeruje Pani najbardziej oczywistą odpowiedź – MEGAURZĄD. Zlokalizowanie w jednym miejscu wszystkich komórek organizacyjnych miasta ma swoje plusy i minusy. Do plusów zaliczyć można:

  • łatwość w zlokalizowaniu właściwego urzędu i dotarciu do niego,
  • brak problemu w odnalezieniu parkingu budując taki gmach można na poziomach piwnicznych umieścić parkingi,
  • dostępność na miejscu konkretnego urzędnika (lub możliwość jego ściągnięcia z sąsiednich biur),
  • niższe koszty na ochronę, obsługę sekretariatów czy punktów informacyjnych,
  • mniejsza (czy aby na pewno przy takim samym obłożeniu) liczba okienek z kasą i pracowników wydających druki,
  • na sam koniec oczywiście – zapewnienie właściwego nadzoru.

Minusy zaś? Cóż, tu też nie będę wiele szukał. Wezmę pierwsze trzy z brzegu.

  1. Lokalizacja takiego budynku, w toruńskich realiach, musiałaby znajdować się gdzieś na obrzeżach miasta (luźno wybrane lokalizacje to JAR, okolice MotoAreny czy Plac Cyrkowy Na Skarpie). W ścisłym centrum jest to nie możliwe z dwóch powodów: strefy ochronnej Starego Miasta i braku działek o dostatecznej powierzchni na jej obrzeżu.
  2. Lokalizacja niektórych wydziałów w takim kombinacie wyglądałaby nieco dziwnie, lub godziłaby w powagę urzędu. Kto z mieszkańców Torunia, szczególnie tych ślubujących przed zawarciem konkordatu, wyobraża sobie przenosiny USC z przepięknego pałacyku na ul. Bydgoskiej. Tak samo, który z miłośników Torunia wyobraża sobie załatwianie spraw z Miejskim Konserwatorem Zabytków w nowoczesnym biurowcu ze stali i szkła.
  3. Ostatni i chyba najważniejszy minus. Czy Toruń stać na wybudowanie kosztem kilkunastu czy kilkudziesięciu milionów złotych nowej siedziby władz miasta? Konia z rzędem temu, kto powie, że Tak i to jeszcze ekonomicznie udowodni.

Chciałbym także zauważyć, że na tle sąsiadów Toruń nie wypada źle. Bydgoszcz ma urzędy zlokalizowane pod 12 różnymi adresami, Poznań 10’cioma. Oba miasta rozsiały swoje jednostki na jeszcze większym obszarze.

Jak wobec powyższego rozwiązać ten węzeł gordyjski? Odpowiedzi nie trzeba daleko szukać. Część z nich miasto wprowadziło już z powodzeniem. Istnieje przy Wałach Generała Sikorskiego 10 miejskie Biuro Obsługi Inwestora i Przedsiębiorcy, istnieje stanowisko Audytora Wewnętrznego a także Wydział Ekonomiki i Nadzoru Właściwego, dodatkowo, od nie pamiętam już ilu lat, miasto posiada kolumnę transportową dla osób niepełnosprawnych i o ograniczonej samodzielności poruszania. Te rozwiązania, uzupełnione o pomysły zawarte w moim programie www.stajnbart.pl/program/ powinny wystarczyć do usprawnienia działania urzędu w stopniu zadowalającym dla jego mieszkańców.

Poniżej, najważniejsza z mojego punktu widzenia, lista zmian, które należałoby wdrożyć.

  • dyżury pracowników UM w klubach seniora, o których wspominałem w odpowiedzi na temat starzejącego się społeczeństwa. Wyjaśnią, pomogą a także przyjmą wnioski od aktywnych toruńskich seniorów,
  • osobiści asystenci osób starszych i niepełnosprawnych – w postaci odpowiednio dobranych i przeszkolonych osób bezrobotnych, zatrudnionych w ramach prac interwencyjnych. Pomogą wypełnić i złożą (wraz z odpowiednim pełnomocnictwem) stosowne wnioski w UM,
  • wprowadzenie miejskiej (bezpłatnej) infolinii, na której mieszkańcy (w tym osoby starsze lub niepełnosprawne) uzyskają wyczerpującą informację na temat sposobu załatwienia interesujących ich spraw. Dodatkowo dzięki tej usłudze osoby starsze i niepełnosprawne, będą mogły zamówić bezpłatny transport do właściwego urzędu (vide białe VW Transportery kursujące dla UM)
  • wprowadzenie e-urzędu z prawdziwego zdarzenia, a także audyt strony miejskiej pod kątem przyjazności dla przeciętnego użytkownika. Można to uzyskać dość łatwo i sprawnie. Mamy już właściwą osobę na właściwym stanowisku. Wystarczy dyrektorowi wydziału Informatyki UM dać odpowiednie wytyczne, a także swobodę działania, wówczas Toruń ma szanse być modelowym przykładem dla całej Polski.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: