fbpx

Jakie pomysły na rozwiązanie problemu starzejącego się społeczeństwa mam zamiar prezentować i realizować w nadchodzącej kadencji Rady Miasta Torunia? – Odpowiedź na pytanie Wyborcy

<p style=”text-align: justify;”>Pani Maria Mazurkiewicz za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku zadała kandydatom do rady miasta Torunia pytanie: Jakie pomysły na rozwiązanie tego problemu (starzejącego się społeczeństwa) Pan/Pani ma zamiar prezentować i realizować w nadchodzącej kadencji Rady Miasta Torunia?

Poniżej prezentuję moje stanowisko w tej sprawie.

Szanowna Pani Mario!

Niezmiernie mi miło, że znalazła się osoba, która postawiła na świadome obywatelstwo i postanowiła przepytać wszystkich kandydatów niezależnie od ich przekonań politycznych.

Problem, który Pani podniosła w niniejszym pytaniu, jest na tyle poważny, że żadna partia będąca u władzy od wyborów do sejmu V kadencji (2005) nie potrafiła skutecznie zająć się tą sprawą. Traktowała go jak „gorącego kartofla”, minimalizując widoczne objawy i przerzucając faktyczne skutki na kolejne rządy i pokolenia. Jednakże, Ci co twierdzą, że to jedynie problem w kompetencji Rządu i władz centralnych, nie dostrzegają możliwości jakie ma gmina lub powiat, by na szczeblu lokalnym wspomnianą tendencję odwrócić.

W przypadku starzenia się społeczeństwa miasto musi działać w ramach obowiązującego, nieskutecznego, systemu zabezpieczenia społecznego, jednakże samo ma pewne możliwości likwidowania przyczyn i przeciwdziałania skutkom tegoż zjawiska.

Jako kandydat do rady miasta Torunia proponuję w swoim programie (na stronie www.stajnbart.pl/program ) cały szereg rozwiązań mogących w perspektywie wspomnianych dwudziestu lat znacznie zahamować ten proces. Celowo zacznę od rozwiązań dla ludzi młodych a zakończę na tych skierowanych do obecnych seniorów, gdyż to właśnie pokolenie mające dziś 24-35 lat a także młodsi mieszkańcy są kluczem do sukcesu w likwidacji tegoż zjawiska.

Społeczeństwo starzeje się, zgodnie z Pani słuszną diagnozą, gdyż młodzi Polacy migrują za lepszym życiem poza granice naszego kraju. Należy też pamiętać, że jest też spory odsetek Patriotów, którzy decydują się pozostać w kraju. Ci jednak, ze względu na panujące obecnie warunki, myślą przede wszystkim o własnym utrzymaniu, o rodzinie zaś dopiero w o wiele dalszej kolejności.

Rozwiązaniem problemu, jest choć częściowe odwrócenie tegoż trendu poprzez stworzenie w Toruniu przestrzeni przyjaznej rodzinie. Dokonując zmian w poniższych dziedzinach:

Edukacja:

  • Wprowadzenie darmowych, ciepłych posiłków w szkołach dla wszystkich dzieci – spowoduje przynajmniej częściowe odciążenie finansowe rodziców. Wydatek w skali budżetu miasta niewielki. Przy ustaleniu stawki dziennej na poziomie 5 złotych dofinansowanie w skali roku na jednego ucznia wyniosłoby raptem 1000 zł. W Toruniu jest około 30 tysięcy uczniów, więc zorganizowanie w Toruniu jednej imprezy mniej zapewniłoby wspomniane finansowanie.
  • Stypendia dla uczniów szkół zawodowych, określanie limitów w szkołach średnich na podstawie prognoz instytucji rynku pracy (PUP, WUP) – rozwijając szkolnictwo zawodowe wypełnimy rynek pracy wykwalifikowanymi pracownikami, których potrzebować będzie rynek pracy. Mając zatrudnienie, młodzi ludzie będą mniej skłonni poszukiwać go za granicą.
  • Zwiększenie liczby miejskich żłobków i przedszkoli dzięki współpracy miasta z lokalnym biznesem, widzącym szansę na poprawę efektywności swoich pracowników, realizowanej na zadach partnerstwa publiczno prywatnego. Rodzic, który będzie miał zapewnioną tańszą opiekę dla swoich dzieci, a także dostosowaną do godzin swojej pracy, będzie bardziej skłonny zdecydować się na kolejne dziecko.

Rynek pracy i szkolnictwo wyższe.

  • Stworzenie w Toruniu warunków zachęcających inwestowanie w przemysł nowych technologii w tym ich badania i rozwój przy wykorzystaniu lokalnych ośrodków akademickich. Nie mówię w tym punkcie o otwieraniu kolejnej montowni telewizorów. To już przeżyliśmy z widocznym dla wszystkich skutkiem. Miasto musi podjąć aktywne starania, z zamawianiem kierunków na uczelniach włącznie, by pozyskać innowacyjne, perspektywiczne przedsiębiorstwa, które zapewnią z jednej strony zatrudnienie specjalistom, z drugiej zaś wykorzystają potencjał badawczo rozwojowy uczelni. Takim postępowaniem nie tylko zatrzymamy odpływ specjalistów z Torunia do innych ośrodków miejskich w Polsce i za granicą, ale także przyciągniemy rzeszę osób młodych i ambitnych.

Ochrona zdrowia i pomoc społeczna.

  • Utworzenie w szpitalu miejskim oddziału położniczego. O toruńskiej „porodówce” na Bielanach słyszy się wiele, lecz rzadko dobrze. Utworzenie drugiego oddziału położniczego odciąży przepełniony Wojewódzki Szpital Zespolony. Dodatkowo wprowadzenie konkurencji w postaci dużego oddziału (ta mniejsza w Chełmży już 3 lata temu pękała w szwach stymulując rozwój szpitala) wymusi podniesienie jakości świadczonych usług.
  • Zwiększenie puli lokali socjalnych i wolumenu mieszkań oddawanych w ramach budownictwa społecznego. Brak tanich mieszkań na toruńskim rynku jest chyba największą bolączką młodych mieszkańców. Dziś toruńska cena metra kwadratowego mieszkania w zestawieniu do zarobków skłania młodych ludzi do przeprowadzki do Poznania lub Wrocławia. Osobnym tematem (który też nie skłania do pozostania w mieście) jest opieszałość miasta w przyznawaniu mieszkań socjalnych. Sytuacja (rzeczywista, by była jasność) gdy młoda kobieta zamieszkująca wraz z siódemka dzieci w przytułku dla bezdomnych nie może doczekać się lokalu socjalnego (mimo deklaracji ośrodka o partycypowaniu w kosztach) jest nieakceptowalna.

Starzenie społeczeństwa dotyka również osoby w średnim wieku. To oni obarczeni są obecnie największymi kosztami tegoż problemu, a za lat 20 najbardziej odczują jego skutki. Rozwiązaniem jest zapewnienie dziś tym osobom jak najbardziej stabilnej sytuacji życiowej i wydłużenie ich aktywności zawodowej. Proponuję zadbać o to w następujący sposób:

  • zapewnienie lepszej dostępności do specjalistycznych usług medycznych poprzez koordynowanie zapisów na poziomie miejskiego systemu informacyjnego.
  • wprowadzenie programów zachęcających do bezpłatnej profilaktyki diagnostyki stanu zdrowia dla osób 35-50. Szczególnie w obszarach chorób układu krążenia, będących najczęstszą przyczyną zgonów wśród Polaków (skierowaną zwłaszcza do kobiet, gdyż wedle w świadomości płci pięknej panuje mylne przekonanie o największym zagrożeniu nowotworami piersi i dróg rodnych, podczas gdy statystycznie umierają one na serce tak samo często jak mężczyźni),
  • wprowadzenie miejskiego systemu doskonalenia zawodowego i przekwalifikowania dla osób 45+. W ramach tegoż systemu część osób bezrobotnych możemy przekwalifikować jako opiekunów do dzieci. Znajdą one zatrudnienie w proponowanych wyżej przedszkolach i żłobkach. Kolejną grupę możemy przeszkolić do opieki nad seniorami i wykorzystać w proponowanych przeze mnie rozwiązaniach dla seniorów.
  • promocja i dofinansowanie międzypokoleniowej spółdzielczości. Projekt „Mentor dla młodych”, który zakłada, że w ramach spółdzielczego inkubatora samozatrudnienie znajdą zarówno osoby młode jak i w średnim wieku. Pozwoli to nabyć doświadczenie młodym i przedsiębiorczym mieszkańcom Torunia. Tym w średnim wieku zaś, dopracować do zasłużonej emerytury. Dzisiaj 83% firm zakładanych przy udziale dotacji z Urzędów Pracy znika z rynku przed końcem 3 roku działalności. Ten trend można tym działaniem odwrócić.

Dotarliśmy w końcu do seniorów. Grupy społecznej, która dziś najbardziej odczuwa skutki obecnego systemu zabezpieczenia społecznego. To oni także w perspektywie najbliższych lat będą najbardziej borykać się z problemami wynikającymi ze starzejącego się społeczeństwa. Skutki Seniorom łagodzić będzie najtrudniej, jednakże kilkoma pomysłami można sprawić by nie czuli się zaniedbani i opuszczeni. Możemy również poprawić ich samodzielność. Miejsca opieki, o których Pani wspomina to raczej kwestia, wtórna, na którą miasto może dość szybko i elastycznie reagować w miarę potrzeb lokalnej społeczności. Większym zadaniem, jest by jak najmniejsza grupa seniorów musiała tam trafiać. Tą sprawę można załatwić przy pomocy poniższych projektów:

  • tworzenie, wspomaganie i promowanie przez miasto osiedlowych klubów seniora, w których seniorzy będą mogli rozwijać swoje zainteresowania, zdobywać nowe umiejętności (np. obsługi komputera czy Internetu), spędzać wspólnie czas,
  • zapewnienie przez miasto bezpłatnych konsultacji specjalistów z różnych dziedzin (np. pomoc prawna) we wspomnianych klubach seniora. Tam seniorzy łatwo, w jednym miejscu będą mogli zwrócić się o pomoc,
  • przeszkolenie w ramach wspomnianego miejskiego systemu doskonalenia i przekwalifikowania „Asystentów seniora”, którym miasto w ramach prac interwencyjnych zlecałoby opiekę domową nad nie w pełni samodzielnymi osobami starszymi. Poprawiłoby to komfort psychiczny, seniorów, którzy nie czuliby, że są niepotrzebni.
  • wyposażenie seniorów w telefony z przyciskiem SOS, które wpięty w miejski system powiadamiania ratunkowego umożliwiałyby błyskawiczną reakcję w przypadku zagrożenia życia. (Czytelników zainteresowanych sprezentowaniem już dziś takiego aparatu rodzicom lub dziadkom informuję, że ceny najprostszych modeli zaczynają się już od 80 zł.).

Wdrożenie w mieście w/w projektów, umożliwia zauważalne zmniejszenie skali i skutków zjawiska starzenia się społeczeństwa już w perspektywie jednej kadencji władz samorządowych. Oczywiście bez reform systemu zabezpieczenia społecznego, odpowiedniej polityki prorodzinnej i skutecznych narzędzi rynku pracy, wspomniane rozwiązania są w stanie jedynie wyhamować postęp tego zjawiska.

Tym, z czytelników, którzy po skali zmian zarzucać mi będą chcieli populizm w postaci kreowania projektów, których nie udźwignie zadłużony budżet Torunia, śpieszę wyjaśnić, iż roczny koszt utrzymania powyższych projektów jest porównywalny lub niższy niż budżet średniej wielkości imprezy organizowanej przez Urząd Miasta Torunia. Na większość z projektów również można będzie z łatwością uzyskać dofinansowanie z Brukseli.

Osobiście wolałbym się obejść np. bez sylwestra na świeżym powietrzu mając pewność, że środki przeznaczane są na projekty, które dają wymierne korzyści. Myślę również, że spora część torunian podzieliłaby powyższy pogląd.

Szanowna Pani Mario. Powyższy projekt stanowi jedynie ogólny zarys moich planów dla Torunia. W razie jakichkolwiek dalszych pytań, lub wątpliwości proszę o kontakt. Postaram się na nie możliwie wyczerpująco odpowiedzieć.

Z poważaniem
Dominik Stajnbart
Kandydat do rady miasta Torunia
Okręg 1 (Na Skarpie, Kaszczorek, Czerniewice, Podgórz Stawki)
Lista nr 6 (KKW SLD Lewica Razem) pozycja 7

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: