fbpx

Stanowisko w sprawie przebudowy ul. Konstytucji 3-go Maja

Jako wiceprezes Stowarzyszenia Patriotyczno-Lewicowego Pomost i w jego imieniu przedstawiłem stanowisko w sprawie przebudowy ul. Konstytucji 3-go Maja, będące odpowiedzią na populistyczną krytykę tegoż pomysłu (będącą w istocie zaczątkiem kampanii wyborczej „Czasu Mieszkańców”) głoszoną na łamach Gazety Wyborczej.

Początkowo opublikowaliśmy, je 26 sierpnia 2014r. w artykule: Z cyklu [Lokalny punkt widzenia]: „Wiele hałasu o nic” czyli dyskusja na temat przebudowy ul. Konstytucji 3-go Maja w Toruniu
Artykuł został przedrukowany 12 września 2014r. w dodatku toruńskim Gazety Wyborczej oraz dzień później w serwisie internetowym pod tytułem: Na Skarpie nie będzie autostrady [POLEMIKA]


Poniżej pełna treść mojego stanowiska na temat planów przebudowy ul. Konstytucji 3-go Maja w Toruniu:

Z dużym niepokojem obserwowaliśmy przez ostatnie tygodnie akcję krytyki jednego z nowych toruńskich ruchów politycznych pod adresem inwestycji w postaci rozbudowy ulicy Konstytucji 3-go Maja na odcinku od ul. Ślaskiego do ul. Raszei. Nasze obawy wynikają jednak nie z faktu, że głośna choć spóźniona dyskusja na ten temat się toczy, co z charakteru argumentów używanych przez krytyków inwestycji. Są to bowiem albo czysto emocjonalne hasła typu „autostrada do lasu”, które nie wnoszą do sprawy niczego merytorycznego, albo chybione lub wręcz oczywiście mijające się z rzeczywistością twierdzenia o faktach. Zebrane razem sprawiają chwilami wrażenie próby manipulowania opinią publiczną.

Co prawda ze względu na niewielką skalę tej skądinąd przydatnej inwestycji można by uznać, że nie zasługuje ona na jakąś większą, a tym bardziej mocno spóźnioną debatę. Niestety, ku naszemu dużemu rozczarowaniu, ostatnia krytyczna wypowiedź opublikowana na portalu gazeta.pl, podpisana została nazwiskiem skądinąd uznanego działacza społecznego, pana Pawła Kołacza. Od osoby takiej oczekiwać można bardzo wysokiego poziomu merytorycznego dyskusji. Tymczasem z przykrością stwierdzamy, że jego wypowiedź powiela wiele słyszanych w ostatnim czasie nieprawdziwych informacji oraz nietrafionych opinii na temat celów i skutków inwestycji. Jako taka budzi nasz zdecydowany sprzeciw, w związku z czym czujemy się zobligowani krótko odnieść się do zarzutów stawianych w ostatnich dniach tej inwestycji nie tylko przez pana Kołacza, ale i inne osoby.

Krytycy określają ulicę Konstytucji 3-go Maja po nadchodzącej przebudowie mianem „autostrady” lub „drogi szybkiego ruchu”. Tyle tylko że ulica ta jest i nadal pozostanie osiedlową drogą zbiorczą, która, poza tym że jest drogą, nie ma technicznie nic wspólnego z parametrami „autostrady” i „drogi szybkiego ruchu”. Choć akurat to ostatnie pojęcie jest potoczne i nieścisłe, więc nie do końca wiadomo co krytycy chcieli w ten sposób wyrazić. W każdym razie trudno zrozumieć skąd wysnuto pomysł, że każda droga z dwoma jezdniami może być porównywana np. z Trasą Średnicową Północną lub, o zgrozo, autostradą, które mają całkowicie inne parametry. Zdecydowanie za 6 mln zł nie udałoby się zbudować 800 metrów ani „średnicówki”, ani tym bardziej autostrady. W naszej opinii używanie takich „argumentów” jest więc całkowicie pozamerytoryczne i ma na celu wywarcie jedynie efektu o charakterze psychologicznym.

Krytycy wyrażają opinię, że przebudowana ulica „podzieli osiedle i mieszkańców”, również i w tym wypadku nawiązując do Trasy Średnicowej Północnej. Abstrahując nawet od tej ostatniej, nie mamy pojęcia w jaki sposób druga jezdnia ulicy Konstytucji 3-go Maja miałaby cokolwiek i kogokolwiek dzielić. Przy drodze o takich parametrach nie ma przecież mowy o takich rozwiązaniach jak ekrany akustyczne lub restrykcyjne ograniczenia co do przejść dla pieszych. Zresztą nawet obecnie na mającym podlegać przebudowie odcinku przejścia dla pieszych są wyłącznie na skrzyżowaniu ze Ślaskiego i Wyszyńskiego. Zgadzamy się z opinią, że warto rozważyć stworzenie dodatkowego przejścia pomiędzy Ślaskiego a Wyszyńskiego, trudno jednak sobie to wyobrazić bez kompleksowego uporządkowania terenu na południe od ulicy, na co pozwoli przebudowa. O ile bowiem w chwili obecnej zarówno chodnik jak i droga rowerowa znajdują się po stronie północnej, o tyle ewentualne przejście dla pieszych od strony południowej kończyłoby się na zaniedbanym trawiastym i piaszczystym terenie, na części którego znajdują się parkingi, zaś chodników nikt nie widział.

Będąc przy parkingach, trudno nam zrozumieć powtarzane jak mantrę zarzuty, że zmniejszy się ilość miejsc parkingowych. Po pierwsze, Miejski Zarząd Dróg wypowiadał się kilkakrotnie, że w miejsce obecnie istniejących parkingów zostanie stworzona znaczna ilość nowych miejsc i nie podejrzewamy go w żadnym stopniu o mijanie się z prawdą. Warto też wziąć pod uwagę, że obecne miejsca nie tylko nie są w pełni wykorzystane, ale również panują tam fatalne warunki – piach, trawa i obskurne płoty. A wziąwszy pod uwagę panujący tam bałagan ciężko by też było nawet określić ile w tej chwili jest tam dostępnych miejsc. Ewentualne profesjonalne doprowadzenie tego terenu do ładu wcale nie kosztowałoby wiele mniej niż budowa drugiej jezdni ulicy. Po drugie, układ dróg i parkingów po przebudowie jest wyraźnie widoczny na warstwie zespołu uzgodnień dokumentacji (ZUD) toruńskiego geoportalu (mapa.um.torun.pl → mapa zasadnicza → zud). Każdy zainteresowany tematem może sobie sprawdzić jak będzie to wyglądało po przebudowie – miejsca parkingowe będą znajdowały się wzdłuż znacznej części południowej jedni. Jest rzeczą kompromitującą dla jakiegokolwiek działacza społecznego, że głosząc publicznie tego rodzaju zarzuty nie dokonał tak prostej ich weryfikacji.

Cieszą nas opinie popierające budowę ronda na skrzyżowaniu ulic Konstytucji 3-go Maja i Ślaskiego, z czym zgadzamy w całej rozciągłości. Znacząco upłynni to w tym miejscu ruch oraz być może pozwoli zlikwidować sygnalizację świetlną. Nie mamy jednak pojęcia w jaki sposób rondo miałoby zostać zrealizowane bez rozbudowy ulicy Konstytucji 3-go Maja do układu dwujezdniowego. Rondo w tym miejscu musi mieć bowiem sporą średnicę, aby pomieścić nie tylko skrzyżowanie 4 ulic, ale i torowisko tramwajowe na łuku. To ostatnie siłą rzeczy będzie biegło środkiem skrzyżowania, przez wyspę centralną. Stąd, niezależnie od budowy lub nie drugiej jezdni, rondo będzie miało mniej więcej taki sam rozmiar, kształt i położenie. Jednak przy braku kompletnej drugiej jezdni rondo takie będzie skutkowało koniecznością stworzenia kolejnego niebezpiecznego przejazdu przez torowisko, tym razem na wschód od tego skrzyżowania. Czy o to chodzi krytykom?

Tymczasem druga jezdnia będzie sprzyjała poprawie bezpieczeństwa również w innym newralgicznym miejscu – na skrzyżowaniu z ulicą Wyszyńskiego. Ta ostatnia jest drogą podporządkowaną, która nie krzyżuje się z drogą z pierwszeństwem dokładnie pod kątem prostym, co ogranicza widoczność. Podobnie jak fakt, że od strony północnej występuje wyraźny podjazd pod górę. Co więcej, na skrzyżowaniu w obecnym kształcie jest po prostu bardzo ciasno – na małej powierzchni komasuje się wiele kierunków ruchu różnych rodzajów. Obecność tam przystanków komunikacji miejskiej oraz wyjazdów z parkingów także nie ułatwia życia uczestnikom ruchu. Przebudowa, a zwłaszcza odseparowanie kierunków ruchu na osobne jezdnie i ogólne zwiększenie powierzchni skrzyżowania, poprawi jego czytelność i bezpieczeństwo uczestników ruchu.

Głównym uzasadnieniem rozbudowy ulicy Konstytucji 3-go Maja „na dziś” jest poprawa bezpieczeństwa oraz płynności ruchu na skrzyżowaniach. Dlatego argumenty w postaci podawania dość niskich natężeń ruchu są mocno nietrafione, gdyż zupełnie nie tutaj leży problem. W związku z tym chybione są również porównania z ulicą Polną (odcinek Szosa Okrężna – Szosa Chełmińska) oraz Szosą Okrężną na ostatnio przebudowanym odcinku. Na tamtych ulicach nie występują bowiem tory tramwajowe oraz skrzyżowania o stopniu komplikacji porównywalnym z tymi na Konstytucji 3-go Maja.

Nie możemy też zapominać, że w przyszłości ulica Konstytucji 3-go Maja wraz Leśnym Traktem stanie się w jakiejś mierze alternatywnym szlakiem do Lubicza – przynajmniej w zakresie ruchu lokalnego. O ile tranzyt jest w miarę możliwości eliminowany z miasta, to rozwój jego wschodnich przedmieść powoduje, że stopniowo wzrasta ruch lokalny pomiędzy nimi a Toruniem w jego granicach administracyjnych. Zapewne wielu mieszkańców Skarpy pracujących w zakładach Małgorzatowie lub też chcących niebawem skorzystać z akwaparku w Lubiczu wolałoby wówczas wybrać nieprzeciążone i bezpieczne ulice Konstytucji 3-go Maja i Leśny Trakt, aniżeli Szosę Lubicką mocno obciążoną nie tylko ruchem lokalnym, ale również tranzytem i węzłem prawdziwej autostrady A1.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: